Roman Habdas, Z gliny ulepieni, Gorzów Wielkopolski 2009
Roman Habdas na swoim koncie ma niejedną książkę. Moją uwagę zwrócił zwłaszcza zbiór poezji Z gliny ulepieni. Zawiera on zróżnicowane wiersze o życiu małżeńskim, rodzinnym, pracy i odpoczynku. To utwory napisane w dialektyce sakralizacji i desakralizacji, niepozbawione humoru. Codzienność i "garnek prozy" stają się tu drogą do Boga... Tak maluje je autor w jednym z wierszy:
Wróciłaś z nocnej zmiany
było po siódmej
było po siódmej
dzieciaki wyskakiwały z piżam
ja z łazienki
mleko na kuchenkę
szkolny dzwonek za kwadrans
trzy niedopite kubki
okruchy na stole
zostańcie z Bogiem
drzwi
perkusja schodów
drzwi
perkusja schodów
a my przytuleni do siebie
jak forsycje do wiosny
(Graffitti domowe, s. 54).

